|
|
Tango. Wydanie 9
 |
|
|
Tango to dramat o współczesnym społeczeństwie, w którym panuje konformizm, anarchia, brak postaw. Farsową sytuację kompletnego pomieszania i rozprzężenia opanowuje i wykorzystuje władza, czyli silny i brutalny cham. Tango to już klasyka, najbardziej znany i najważniejszy utwór Sławomira Mrożka o społecznych zagrożeniach.
|
|
Produkt pochodzi z: Tango. Wydanie 9
|
 |
|
|
Opowiadania Sławomira Mrożka nasza oficyna publikowała już w różnych wydaniach. A jednak wciąż nakłady kolejnych edycji się kończą i potrzebne są następne. Cieszy nas to niezmiernie i dlatego przygotowaliśmy dla Państwa nowy wybór tych niezapomnianych utworów.
|
|
czytaj więcej
|
 |
|
|
Książka nominowana do nagrody Nike 2011
We wrześniu 2010 r. nakładem Wydawnictwa Literackiego ukaże się pierwszy tom Dziennika Sławomira Mrożka obejmujący lata 1962 - 1969. Pisany krwią i żółcią, tęsknotą i złością, niespokojnymi nocami i podczas szczęśliwych dni? Piórem i na maszynie. Przez kilkadziesiąt lat. W trzydziestu kilku miastach, kilkunastu krajach i na trzech kontynentach. Ponad trzy tysiące stron rękopisu i prawie osiemset...
|
|
czytaj więcej
|
 |
|
|
Czym jest ta książka? Najprościej: antologią wybranych dzieł wybitnego pisarza. Nie tylko dramatów i opowiadań, z których Sławomir Mrożek przede wszystkim słynie, ale też esejów, felietonów czy listów. Zatem ?Super Mrożek?? ?Mrożek the Best?? Można i tak... Ale jest przecież czymś więcej ? albo inaczej. Układa się mianowicie w wielogatunkową i wielowątkową opowieść mającą swojego bohatera i swoją historię. Tym bohaterem jest trochę sam Mrożek, a...
|
|
czytaj więcej
|
 |
|
|
W tomie tym zgromadzono przede wszystkim zapomniane recenzje Mrożka, publikowane w Echu Krakowa w latach 1955 - 1957, a także publicystykę dotyczącą problematyki teatru.
|
|
czytaj więcej
|
 |
| Autor: |
Sławomir Mrożek |
| Wydawnictwo: |
Noir Sur Blanc |
| Liczba stron: |
186 |
| Data wydania: |
2007 |
| ISBN: |
978-83-7392-243-3 |
| Oprawa: |
miękka |
| Format: |
11 x 18 cm |
|
|
Wy nam mówicie: Europa. A tu, co postawimy mleko na kwaśne, to skądś wyłażą karzełki i szczają nam do garnków. Raz stara Glusiowa się obudziła całkiem zlana potem. Patrzy - a tu na pierzynie kredyt maluśki siedzi, co go jeszcze przed wyborami przyznali na wybudowanie mostku, a zaraz potem umarł bez ostatniego pocieszenia - siedzi, cały zielony, śmieje się i dusi. Baba w krzyk. Ale nikt nawet z domu nie wyjdzie. A bo to zawsze wiadomo, kto...
|
|
czytaj więcej
|
|